Jednym z naszych głównych działań poza znajdowaniem dla naszych podopiecznych
nowych, dobrych domów jest stałe poprawienie warunków w jakich muszą czasowo
przebywać w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Podstawą jest stworzenie odpowiednich,
przestrzennych, zadaszonych kojców i likwidacja wolno stojących bud, do których
część psów z konieczności dowiązana jest łańcuchami. Ograniczają one w znaczący
sposób ich swobodę, mają ogromny wpływ na socjalizację z ludźmi i innymi zwierzętami.
Ryzyko, że zerwą się z uwięzi i zaatakują innego czworonoga jest wciąż duże. Dzięki
uzyskanym funduszom staramy się więc w miarę szybko tworzyć nowe wybiegi. Większość
bud w jakich przebywały zwierzęta na terenie Dąbrówki była w tragicznym stanie, dziurawe,
przegniłe nadawały się jedynie do wyrzucenia, dużym nakładem kosztów w bardzo krótkim,
ze względu na aurę zimową, czasie musieliśmy je wymienić na nowe, ocieplone i izolowane od podłoża.
Od czasu przejęcia schroniska, odbieramy wiele pozytywnych sygnałów od
ludzi nie tylko z terenu Trójmiasta czy Pomorza, cała Polska usłyszała o tragedii zwierząt
z Dąbrówki, swoją pomoc zaoferowały nam organizacje niemieckie. Byliśmy zdani na własne
siły i gdyby nie Państwa zaangażowanie trudno byłoby nam sobie poradzić z ogromem zadań,
których wykonanie przekraczało nasze skromne możliwości. Na miejscu nie było dosłownie
niczego, od podstaw tworzyliśmy nowe warunki funkcjonowania: pomieszczenia magazynowe,
ogrzewanie, gromadziliśmy wyposażenie gabinetu zabiegowego. Trzeba było uprzątnąć teren,
uporać się z plagą szczurów i wywieźć ciała dziesiątek martwych psów ukrytych w pobliskich
zabudowaniach. Kilka koparek żwiru, kilka transportów słomy pozwoliło wyrównać teren
i tymczasowo zabezpieczyć budy przed zimnem. Potrzeb było tak wiele, że nie sposób ich
wszystkich wymienić, zwierzęta należało zaszczepić, odrobaczyć, część z nich wymagała
pilnie opieki weterynaryjnej. Lokalne media: telewizja, radio i prasa umieszczały wiele
materiałów o Dąbrówce, nasz apel o pomoc dla przebywających tam zwierząt spotkał się z
ogromnym odzewem. Codziennie odbieraliśmy setki telefonów i maili, społeczeństwo wsparło
naszą bezprecedensową akcję. Tylko dzięki Państwa pomocy udało się nam opanować sytuację,
dojrzeć światło w tunelu, wyjść na prostą. Jeśli dziś możemy przekazać pierwszą partię naszych
podopiecznych do adopcji jest to zasługa tych wszystkich, którzy w tamtych trudnych dniach
obdarzyli nas zaufaniem. W imieniu całego stowarzyszenia oraz wszystkich naszych podopiecznych
serdecznie Państwu dziękujemy.
29-04-2012 woj.Pomorske Pobłocie koło jeziora samiec mały piesek YORK kontakt: 604 – 605 – 277 696 – 217 – 646 tatuaż w uchu L249 ... »
Buldi wabi się tak dlatego, iż jest mixem buldoga. Ten około 2 letni psiak jest białej maści z łatkami na klapniętych uszkach. Buldi jest bardzo wesołym ... »
Atos ma około 3 lat a już musi doświadczać co to jest życie w schronisku. Dlaczego ktoś tak uroczego psiaka wyrzucił z domu? Jego charakter jest wręcz id... »
Reks jest ślicznym w miarę młodym- 4letnim_ rudym psiakiem z białym krawacikiem. Psiak nigdy by się nie znalazł w schronisku, ale niestety jego poprzedni... »
Copyright © 2009 OTOZ Animals
Powered by: Oskar Wróbel