Gienek

Dnia 16.03.15r z miejscowości Leźno do Schroniska trafił starszy pies- Gienek. Samiec jest bardzo zestresowany zaistniąłą sytuacją, lecz nie przejawia się agresją! Jest łagodny, spokojny i zadbany. Poszukiwany właściciel! Wszelkie informacje, zapytania prosimy kierować pod numer 607-540-557 lub dabrowka@otoz.pl   Gienek do adopcji zostanie przenaczony do adopcji od dnia: 31.03.15r

Rumik

Rumuś trafił do nas z Rumii. Był widziany w wielu miejscach, na szyi ma odcisk po ciasno zapiętej uwięzi. Jest to mały psiak, w miarę młody,grzeczny, lgnący do ludzi. Jezeli ktos rozpoznaje psiaka to prosimy o kontakt. Rumuś bedzie gotowy do adopcji po 15 dniach kwarantanny.Prosimy o tel pod nr 607 540 557 lub na dabrowka@otoz.pl

Bianka

Bianka-Trafiła do nas z gminy Sierakowice, jest duża owczarkowata z domieszką husky. Pies ułożony,spokojny,nie przejawiający agresji. Szukamy właściciela. Bianka jest odpchlona,odrobaczona, po kwarantannie będzie zaszczepiona i gotowa do adopcji. Zainteresowanych prosimy o tel pod nr 607 540 557 lub na dabrowka@otoz.pl

WYPALANIE TRAW – BEZMYŚLNOŚĆ I OKRUCIEŃSTWO

Wypalanie traw to archaiczny i prymitywny zabieg agrotechniczny służący usunięciu starej, suchej roślinności, by przygotować ziemię pod uprawę. Obecnie panuje generalna zgoda co do tego, że pozytywne rezultaty takiego zachowania w nowoczesnym rolnictwie są właściwie żadne. Przeciwnie wręcz, wypalanie traw działa niekorzystnie na glebę ze względu na spowolnienie powstawania próchnicy. Składniki mineralne zawarte w glebie są następnie roznoszone przez wiatr, pozostawiając grunt nienadający się do uprawy. Przez wypalanie traw ginie duża ilość fauny i flory – rośliny łąkowe, a także drobne zwierzęta. Mówimy tu nie tylko o bezkręgowcach takich jak owady, dżdżownice czy pajęczaki – lecz również o małych ssakach, płazach i gadach – które w Polsce wszystkie objęte są […]

Budyń i Milka

Dnia 08.03.15r z miejscowości Lębork do Schroniska trafiły dwa psy. Budyń i Milka. Psy są spokojne, nie przejawiają agresji. Poszukujemy właściciela. Wszelkie informacje, zapytania prosimy kierować pod numer 607-540-557 lub dabrowka@otoz.pl         Budyń i Milka do adopcji zostaną przeznaczone od dnia: 23.03.15r  

Olga

Olga do schroniska OTOZ ANIMALS w Dąbrówce k. Wejherowa trafiła 6 marca 2015 roku z ul. Szkolnej w Łęczycach. Sunia posiada mikroczip ale niestety nie jest zarejestrowany w żadnej bazie. Sunia jest zadbana i ma na sobie czerwono czarną obrożę. Olga obecnie przebywa na 15-dniowej kwarantennie do 20 marca 2015 r. Po tym okresie zostanie przygotowana do adopcji. Kontakt ze schroniskiem pod numerem telefonu 607 540 557

Kazia i Kazik

Kazia i Kazik do schroniska OTOZ ANIMALS w Dąbrówce k. Wejherowa trafiły 2 marca 2015 roku z miejscowości Kazimierz gm. Kosakowo. Psiaki są bardzo wystarszone i póki co unikają kontaktu z człowiekiem. Mamy nadzieję, że uda nam się to zmienić. Psiaki obecnie przebywają na 15-dniowej kwarantannie do 16 marca 2015 roku. Po tym okresie będą przygotowywane do adopcji. Kontakt ze schroniskiem pod numerem telefonu 607 540 557

Kurojady:)…bezpieczne w schronisku.

Przez dwa tygodnie wzbudzały postrach w gminie Żukowo w Następowie. Były nieuchwytne, terroryzowały kurniki, okoliczni mieszkańcy grozili samosądem dla tych trzech…muszkieterów. Portos, Atos i Aramis zostały schwytane i doprowadzone do schroniska. W chwili obecnej Portos i Atos tylko wyglądają z budy ale Aramis stoi na straży gotów bronic reszty…to taka brać, że:wszyscy za jednego a jeden za wszystkich. Psy są ze sobą bardzo zżyte, są dobrze odżywione, zadbane nie wyglądają na bezpańskie. Szukamy właściciela, bo te piękne psy w schronisku są wystraszone zagubione i jak na razie nawet nie jedzą…tęsknią za właścicielem…za utraconą wolnością. Jezeli ktoś rozpoznaje te psy bardzo prosimy o tel.pod nr 607 540 557 lub na dabrowka@otoz.pl

Pies w lesie zamknięty w klatce.

W sobotę otrzymaliśmy zgłoszenie,że w Bojanie, w lesie spacerujący natknął się na średniej wielkości psa uwięzionego w klatce łapce stosowanej do wyłapywania kotów. Na miejsu zastaliśmy przerażonego psa , który po wyjęciu z klatki miał przykurcz łap, gdyż spędził w nienaturalnej pozycji może nawet kilka dni. Obecnie nie wiemy kto i w jakim celu zastawił klatkę łapkę ale ucierpiał na tym psiak, który wpadł w zasadzkę.Teraz pracujemy nad nadszarpnięta psychiką psa. Jego stan fizyczny nie jest najgorszy,nie ma w nim agresji. Postaramy się otoczyć go należytą opieką i oczywiscie znależć opiekuna który dałby mu spokojny,odpowiedzialny dom, żeby pies mógł zapomnieć o traumie jaka go spotkała.W sprawie adopcji Kejdża-bo tak go […]